Przejdź do głównej zawartości

Zaśnięcia

Temat o którym rzadko się mówi, czasem traktowany jest jako tabu bądź wysmiwany. Mówię tu o zaśnięciu ale nie takim typowym. To zaśnięcie w Duchu Świętym. Takie zaśnięcie może spotkać każdego. Mnie spotkało ono kilka razy.
Pierwszy raz był na adoracji przed Obrazem Jasnogórskim. Prowadzona była przez jedno z Duszpasterstw Akademickich  z Krakowa. Była adoracja Najświętszego Sakramentu połączona z modlitwą uwielbienia i prośbą o uzdrowienie. Uczestniczylam w raz z innymi. W pewnym momencie siedząc zaczęłam zasypiać i spojrzałam się na zegarek godzina ok 1:00 w nocy. Zrzucilam to na kark późnego chodzenia spać w domu. Chwilę wcześniej ktoś powiedział że ... będą uzdrowiena oraz jak się mogą objawiać.
Mocą swoją uzdrawia Bóg przez moc Ducha Św. może się objawić przez wspomniane zaśnięcie, przez krzyk, płacz, śmiech, śpiew i mowę w innych językach.  To jest ważne dla każdego kto chce uczestniczyć w Mszach z modlitwą uwielbienia, o uzdrowienie i umocnienie.
To pierwsze zaśnięcie skończyło się moim lekkim zaśnięciem ale byłam świadoma tego co się dzieje ze mną. Wtedy dostałam dar pogodzenia się ze stratą bliskiej koleżanki (siostry) . Po kilku chyba minutach obudziłam się i byłam lekko spocona rozespana i spokojna. W niedalekiej odległości byly osoby razem z księdzem, modlące się wstawienniczo.
Drugie zaśnięcie miałam po roku w tym samym miejscu też zasnęłam wtedy już się tak nie bałam tego bo wiedziałam co się ze mną może dziać.
Koleje takie zaśnięcia miałam na spotkaniu Exodus Młodych - spotkanie młodzieży w diecezji Zamojsko lubaczowskiej w Zwierzyńcu. To spotkanie jest raz w roku trwające kika dni w drugiej połowie sierpnia. W piękny o leśnym klimacie. Nocleg pod namiotami. Scena od strony ulicy na niej konferencje, Msz, spotkaniezz goścmi i inne punkty programu. Tutaj miałam raz moim zdaniem lekkie zaśnięcie a za drugim razem bardzo mocne. Pierwsze było bardzo podobne do pierwszego jakie miałam. Drugie na kolejnym Exodusie już nie było takie lekkie jak poprzednie. Zabawa, taniec i modlitwa. Tak jak każdy uczestnik młodszy i starszy. Uwielbienie prowadził zespół Razem za Jezusem z Lublina. Wszystko zaczęło się dziać tak jak przy pierwszym tylko była to godzina może 20/21 dużo wcześniej niż za pierwszym razem. Najpierw czułam że zaczyna mi się kręcić w głowie i nie mogę utrzymać równowagi. Czując co się zaczyna dziać, spojrzałam się czy mogę gdzieś bezpiecznie usiąść by nie upaść. Było to jak przez mgłę i dodatkowo w pół śnie ale świadomie. Wiem że harcerze mówili jeden do drugiego "zobacz ona chyba upada, a nie już siadla ". Wtedy jeszcze bardziej zaczęło mi się kręcić w głowie prawie leżałam na ziemi, śpiewałam w innym języku. Czułam ogień w ciele i przytulenie. Potem po dłuższym czasie obudziłam się z letargu sennego z uśmiechem na twarzy i spokojem. Wstalam po chwili i wszystko było dobrze. Kolejnym razem w Zamościu na tym samym spotkaniu byłam bardzo spokojna.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wianuszek

 Szkolne inscenizacje świąteczne różnego rodzaju potrzebują stroju jak i ozdób.  Dzieci czasem mają pożyczony cały bądź część stroju ze szkoły lub od nauczyciela.  Ostatnie wydarzenie Święto Niepodległości w szkole strój jest informacja wianuszka brak. Prośba żeby jakiś kupić. Dobrze zaczynamy poszukiwania w domu brak wianuszka. Podczas poszukiwań znalezione kilka czerwonych różyczek. Nic się nie dzieje.  Dziecię idzie na kółko plastyczne . Mama z młodszym pokoleniem kierunek KIK, Pepco wianuszków brak materiałów to samo. Jest jeszcze Action kierujemy swoje kroki. W cenie 20 zł trafiają się opakowania po 12 sztuk z 2 opakowania = 24 kwiatki czerwone i białe taka Sama ilość. I zestaw tasiemek zielonych z jedną białą. Pierwsze wersja z 12 czerwonymi kwiatami i 5 białym. Upinana tak jakby się plecie wianuszki z żywych kwiatów. Wersja z dodanymi jeszcze 6 czerwonymi  Wersja końcowa z dodanym zielonym akcentem którym jest owinięta wstążeczka i zawiązana na kokardę....

Dobre pytanie

 Czy kobieta w Polsce może mieć swoje zdanie? Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam. Zawsze odpowiedź jest tak każda ma swoje zdanie. Gdy zawiera się związek małżeński niby wszystko jest pięknie ładnie. Kobieta ma swoje zdanie może je zawsze wyrazić. Ale to się zaczyna zmieniać gdy się pojawia potomstwo w różnej ilości i płci zwane dziećmi. Kobieta przechodzi z roli żony już bardziej staje się matką i służącą w jednym. Już nie może wyrażać swojego zadania.  Gdzie małżeństwo (Rodzice) potomstwa powinni się w miarę zgadzać w trybie leczenia wybierania specjalistów to tu zaczynają się zgrzyty. Gdy urodzi się zdrowe potomstwo jest dobrze. Gdy drugie z chorobą już zaczynają się zgrzyty nie zgodny chodzenia po lekarzach. Partner partnerkę psychiczne zaczyna męczyć że wymyśla choroby potomstwu. Gorzej jak skierowania są wydawane bez konkretnych podstaw i tylko partnerka słyszy "wymyślasz chorobę", "po co znowu musimy tam jechać" jeśli są wyjzdy poza obszar zamieszkani...

Zakątki Roztocza

W drodze do Nowin jechaliśmy przez piękny Horyniec Zdrój który jest uzdrowiskiem. Piękne miejsce ukryte w zakątku leśnym. Jest tam przepięknie zagospodarowana niecka. Znajduje się w niej kaplica, figury : Matki Bożej, św. Franciszka, św. Antoniego oraz źródełko. Jest też Ołtarz gdzie sprawowana Msza Święta. Ukryta w wąwozie jest też toaleta. Wszystko schowane między drzewami liściatymi i iglakami. Nowiny te są ok 4 kilometrów od granicy z Ukrainą. https://www.franciszkanie.pl/artykuly/kapliczka-matki-bozej-w-nowinach-horynieckich-mala-fatima