Przejdź do głównej zawartości

...... Wyjazd do pracy

Jakiś czas temu , gdy się jeszcze uczyłam . Wtedy też dorywczo pracowałam tak by mieć swoje kieszonkowe. Przyszedł czas gdy mówiłam "nigdy nie wyjadę do pracy za granicę. Tu jest moje miejsce". Mimo że mój Dziadziuś mówił pojedź do kuzynów popracujesz i wrócisz. A ja swoje ze najpierw chcę skończyć szkołę.
Przyszedł nagle moment gdy ... koleżanka mnie namówiła na wyjazd do pracy za granicę. Gdy już się zdecydowałam i zaniosłam z koleżanką CV do biura. Dopiero gdy dostałyśmy ofertę wyjazdu powiedziałam Dziadziusiowi, że wyjeżdżam do pracy. Pokazałam dokumenty, by nie myślał sobie ze nie chcę go odwiedzać. Długo rozmawialiśmy. Po czym usłyszałam słowa "szybciej wyjedziesz Sama niż z koleżanką. Będziesz tam jeździła z koleżankami do pracy ale nie będziecie razem długo pracować. Szybciej wrócisz za jakiś czas z chłopakiem" . Do dziś nie wiem co jest w osobach "starszej daty". Osoby te chyba widzą wszystko w oczach, albo wyczuwają co Ich i Nas czeka. 
Słowa te niestety się spełniły i to dosłownie. Przyszedł dzień  odjazdu . ja jak zawsze lekko niespokojna . Wybywam z koleżanką w drogę do punktu zbiórki. Niby wszystko jest dobrze , ale ona bardziej tajemnicza, trochę rozbawiona. Po przyjeździe na miejsce zbiórki "Informuje mnie że jednak nie jedzie ze mną." Makabra płacz i telefon do Rodziny Co mam robić jechać czy wracać pociągiem do domu. Jednak pojechałam do pracy na początku płacz, niestety musiałam powiedzieć że nie wiem czemu ona nie jedzie. Po dotarciu na miejsce ta sama sytuacja i co gorsza nie miałam pokoju z dziewczyną. Powód był że koleżanka nie dojechała ze mną.
 Ale to postawiło mnie na nogi. Jakoś przetrwałam do Świąt. Wróciłama na Święta .... od tego momentu zaczęła się praca pół na pół.
Zaczęłam spokojnie studia elerningiem i stwierdziłam,że słowa wypowiedziane przez Mojego Dziadziusia się spełniły w 100 a nawet 1000 procentach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wianuszek

 Szkolne inscenizacje świąteczne różnego rodzaju potrzebują stroju jak i ozdób.  Dzieci czasem mają pożyczony cały bądź część stroju ze szkoły lub od nauczyciela.  Ostatnie wydarzenie Święto Niepodległości w szkole strój jest informacja wianuszka brak. Prośba żeby jakiś kupić. Dobrze zaczynamy poszukiwania w domu brak wianuszka. Podczas poszukiwań znalezione kilka czerwonych różyczek. Nic się nie dzieje.  Dziecię idzie na kółko plastyczne . Mama z młodszym pokoleniem kierunek KIK, Pepco wianuszków brak materiałów to samo. Jest jeszcze Action kierujemy swoje kroki. W cenie 20 zł trafiają się opakowania po 12 sztuk z 2 opakowania = 24 kwiatki czerwone i białe taka Sama ilość. I zestaw tasiemek zielonych z jedną białą. Pierwsze wersja z 12 czerwonymi kwiatami i 5 białym. Upinana tak jakby się plecie wianuszki z żywych kwiatów. Wersja z dodanymi jeszcze 6 czerwonymi  Wersja końcowa z dodanym zielonym akcentem którym jest owinięta wstążeczka i zawiązana na kokardę....

Dobre pytanie

 Czy kobieta w Polsce może mieć swoje zdanie? Od dłuższego czasu się nad tym zastanawiam. Zawsze odpowiedź jest tak każda ma swoje zdanie. Gdy zawiera się związek małżeński niby wszystko jest pięknie ładnie. Kobieta ma swoje zdanie może je zawsze wyrazić. Ale to się zaczyna zmieniać gdy się pojawia potomstwo w różnej ilości i płci zwane dziećmi. Kobieta przechodzi z roli żony już bardziej staje się matką i służącą w jednym. Już nie może wyrażać swojego zadania.  Gdzie małżeństwo (Rodzice) potomstwa powinni się w miarę zgadzać w trybie leczenia wybierania specjalistów to tu zaczynają się zgrzyty. Gdy urodzi się zdrowe potomstwo jest dobrze. Gdy drugie z chorobą już zaczynają się zgrzyty nie zgodny chodzenia po lekarzach. Partner partnerkę psychiczne zaczyna męczyć że wymyśla choroby potomstwu. Gorzej jak skierowania są wydawane bez konkretnych podstaw i tylko partnerka słyszy "wymyślasz chorobę", "po co znowu musimy tam jechać" jeśli są wyjzdy poza obszar zamieszkani...

Zakątki Roztocza

W drodze do Nowin jechaliśmy przez piękny Horyniec Zdrój który jest uzdrowiskiem. Piękne miejsce ukryte w zakątku leśnym. Jest tam przepięknie zagospodarowana niecka. Znajduje się w niej kaplica, figury : Matki Bożej, św. Franciszka, św. Antoniego oraz źródełko. Jest też Ołtarz gdzie sprawowana Msza Święta. Ukryta w wąwozie jest też toaleta. Wszystko schowane między drzewami liściatymi i iglakami. Nowiny te są ok 4 kilometrów od granicy z Ukrainą. https://www.franciszkanie.pl/artykuly/kapliczka-matki-bozej-w-nowinach-horynieckich-mala-fatima