Miłość to taki chochlik.
Który przychodzi kiedy chce.
Czasem się schowa
i siedzi w ukryciu
A nagle wyskakuje nie wiadomo skąd
pojawia się i nie chce odejść.
I pozostaje na długi , długi, długi czas.



Gdy Bobo widzi ze rodzice się kochają, szanują i miłują. Zachowuje się tak samo lub podobnie. Tylko z małym wyjątkiem bo początkowo do zabawek, potem do dzieci i dorosłych.
Który przychodzi kiedy chce.
Czasem się schowa
i siedzi w ukryciu
A nagle wyskakuje nie wiadomo skąd
pojawia się i nie chce odejść.
I pozostaje na długi , długi, długi czas.



Gdy Bobo widzi ze rodzice się kochają, szanują i miłują. Zachowuje się tak samo lub podobnie. Tylko z małym wyjątkiem bo początkowo do zabawek, potem do dzieci i dorosłych.

Komentarze
Prześlij komentarz