Ktoś kiedyś powiedział "... mogło się nie urodzić " , było to bardzo nie przyjemne usłyszeć . Jak ktoś / coś może tak powiedzieć o dziecku / do osoby dorosłej.
Słowa zapisane wyżej , wypowiedziane kiedyś ... niestety wracają .
W czasie odwiedzin świątecznych niestety znowu usłyszałam te słowa tylko tym razem były kierowane bezpośrednio do mnie cytując "mogłaś się nie urodzić", co oznacza życzenie mi śmierci oraz dziecku , które rok temu urodziłam. Osoba wypowiadająca słowa cytowane wcześniej stwierdziła cytując "że głupoty wymyślam" ; wcześniej wtrąciła się do rozmowy. Niestety osoba ta nie akceptuje kobiet i mężczyzn mających swoje zdanie.
Ojciec Chrzestny też przy okazji odmówił dopełnienia podpisania dokumentów, sam nie chciał rozmawiać. Wydaje mi się że, bał się wyrazić swoje zdanie. Każdy pracujący jak ma 3 dni wolnego może też znaleźć czas na to by się wyspać, odpocząć, załatwić sprawy w miejscu oddalonym od swojego miejsca zamieszkania.
Skrótowo pisząc Teść mówiący "mogłaś się nie urodzić" usłyszał ode mnie "nawzajem" do wypowiedzianych w moim kierunku słów z łaciny podwórkowej i tak jakby się określało kobietę "stojącą pod latarnią". W mojej odpowiedzi wyjątkiem było to "NIE ŻYCZĘ ŚMIERCI NIKOMU KTO MIESZKA W TYM DOMU, A PRZEDE WSZYSTKIM DZIECIOM" .
* DZIECKO dla mnie jest osobą poniżej 18 roku życia
* RZECZ dla mnie nie jest osobą ani dzieckiem
Osoba, która nie umie słuchać to zrozumiała moje słowa. Osoba nie umiejąca słuchać lub słuchająca to co che usłyszeć tylko zrozumiała tylko "że życzę jej śmierci".
No cóż nie tolerując i nie akceptując tego że posiada się swoje zdanie i mówi się to co leży na żołądku to tak bywa. Przez to przekazuje się dalej to co chciało się usłyszeć.
Słowa zapisane wyżej , wypowiedziane kiedyś ... niestety wracają .
W czasie odwiedzin świątecznych niestety znowu usłyszałam te słowa tylko tym razem były kierowane bezpośrednio do mnie cytując "mogłaś się nie urodzić", co oznacza życzenie mi śmierci oraz dziecku , które rok temu urodziłam. Osoba wypowiadająca słowa cytowane wcześniej stwierdziła cytując "że głupoty wymyślam" ; wcześniej wtrąciła się do rozmowy. Niestety osoba ta nie akceptuje kobiet i mężczyzn mających swoje zdanie.
Ojciec Chrzestny też przy okazji odmówił dopełnienia podpisania dokumentów, sam nie chciał rozmawiać. Wydaje mi się że, bał się wyrazić swoje zdanie. Każdy pracujący jak ma 3 dni wolnego może też znaleźć czas na to by się wyspać, odpocząć, załatwić sprawy w miejscu oddalonym od swojego miejsca zamieszkania.
Skrótowo pisząc Teść mówiący "mogłaś się nie urodzić" usłyszał ode mnie "nawzajem" do wypowiedzianych w moim kierunku słów z łaciny podwórkowej i tak jakby się określało kobietę "stojącą pod latarnią". W mojej odpowiedzi wyjątkiem było to "NIE ŻYCZĘ ŚMIERCI NIKOMU KTO MIESZKA W TYM DOMU, A PRZEDE WSZYSTKIM DZIECIOM" .
* DZIECKO dla mnie jest osobą poniżej 18 roku życia
* RZECZ dla mnie nie jest osobą ani dzieckiem
Osoba, która nie umie słuchać to zrozumiała moje słowa. Osoba nie umiejąca słuchać lub słuchająca to co che usłyszeć tylko zrozumiała tylko "że życzę jej śmierci".
No cóż nie tolerując i nie akceptując tego że posiada się swoje zdanie i mówi się to co leży na żołądku to tak bywa. Przez to przekazuje się dalej to co chciało się usłyszeć.
Komentarze
Prześlij komentarz